Maciejewski, Zawadiaka. Dzienniki frontowe 1914–1920

Maciejewski, Zawadiaka. Dzienniki frontowe 1914–1920

Zapi­ski Jerzego Kon­rada Macie­jew­skiego, to nie tylko rela­cja żoł­nie­rza frontu walk z nawałą bol­sze­wicką i Ukra­iń­cami, ale także opis losów mło­dzieńca, któ­rego okres dora­sta­nia przy­padł na czas I wojny świa­to­wej. Ze smut­kiem wspo­mina on zbyt wcze­sne odej­ście ojca, wyma­ga­ją­cego i sta­now­czego, ale rów­nież poczci­wego żywi­ciela rodziny. Na początku XX wieku rodzina Macie­jew­skich wyemi­gro­wała z War­szawy za chle­bem, aż do Mariu­pola. Autor z roz­rzew­nie­niem wspo­mina swoje młode lata, szkołę, suk­cesy i porażki. Zapewne to wła­śnie ten…

Read More

Ameryka nazistowskich zbrodniarzy – recenzja książki „Operacja Paperclip”

Ameryka nazistowskich zbrodniarzy – recenzja książki „Operacja Paperclip”

Mamy rok 1945, koń­czy się II wojna świa­towa. Nie­długo doj­dzie do usta­le­nia nowego ładu świa­to­wego i wykry­sta­li­zo­wa­nia się świata dwu­bie­gu­no­wego. Rywa­li­za­cja USA i ZSRR w dru­giej deka­dzie XX wieku zna­cząco przy­czy­niła się do roz­woju ludz­ko­ści. Osta­teczne zwy­cię­stwo w tym star­ciu Sta­nów Zjed­no­czo­nych dopro­wa­dziło do upadku sowiec­kiego molo­cha. Skąd jed­nak wziął się try­umf ame­ry­kań­skiego pro­gramu kosmicz­nego i prze­waga w innych dzie­dzi­nach nauko­wych? Odpo­wiedź na to pyta­nie musi szo­ko­wać, gdyż za ową wik­to­rią stał nikt inny jak nazi­stow­scy naukowcy!…

Read More

Koniec sankcji wobec Iranu? Na giełdach mówią: Tak!

Koniec sankcji wobec Iranu? Na giełdach mówią: Tak!

Dzi­siaj powin­ni­śmy poznać wyniki pro­wa­dzo­nych w Lozan­nie roz­mów o irań­skim pro­gra­mie nukle­ar­nym. Wszystko wska­zuje na to, że pla­no­wana misja ocie­ple­nia sto­sun­ków z Tehe­ra­nem zakoń­czy się suk­ce­sem. Jed­nak czy rze­czy­wi­ście się tak stanie?

Read More

Polsko-węgierska krew roku 1956

Polsko-węgierska krew roku 1956

Tekst powstał z oka­zji Dnia Przy­jaźni Polsko-Węgierskiej obcho­dzo­nego corocz­nie 23 marca. “Węgry i Pol­ska to dwa wie­ku­iste dęby. Każdy z nich wystrze­lił pniem osob­nym i odręb­nym, ale ich korze­nie, sze­roko roz­ło­żone pod powierzch­nią ziemi, splą­tały się i zra­stały nie­wi­docz­nie. Stąd byt i czer­stwość jed­nego jest dru­giego warun­kiem życia i zdro­wia”. Rok 1956 poka­zuje jak wiele wspól­nego z prawdą mają słowa spi­sane przez Sta­ni­sława Wor­cella. Po raz kolejny w swej wie­lo­wie­ko­wej histo­rii los połą­czył Węgry i Polskę.…

Read More

Wahszawa jest moja!

Wahszawa jest moja!

Czy wybory w War­sza­wie są w ogóle potrzebne? Ktoś powie – ależ oczy­wi­ście! Spo­łe­czeń­stwo musi zde­cy­do­wać, kto będzie lokal­nie nim rzą­dził. Tyle że w wypadku War­szawy wyniki znane były jesz­cze na długo przed wybo­rami samo­rzą­do­wymi. Zwy­cię­stwo HGW było pewne. Zaś za jedyne nur­tu­jące pyta­nie można uznać, czy wygra już w I turze? Tak się jed­nak nie stało… Powo­dów, dla któ­rych hege­mo­nia HGW trwała i będzie trwać jest wiele. Za pierw­szy uznać można, brak kan­dy­data, mogą­cego podjąć…

Read More

Po wyborach — komentarze warszawskie

Po wyborach — komentarze warszawskie

Wybory już za nami. Jakie były, to oczy­wi­ście wiemy: media — wszystko ok, Polacy, nic się nie stało; opo­zy­cja — zafał­szo­wane (sic! nie ma zafał­szo­wa­nia — albo były rze­telne, albo po pro­stu sfał­szo­wane w mniej­szym, czy więk­szym stop­niu). Jeż­dżąc po mie­ście obser­wuję różne zacho­wa­nia i widzę różne obrazy. W auto­bu­sach atmos­fera jak zwy­kle zmę­czona, ponura i bez uśmie­chu. Jedy­nie stu­denci, jak to oni, wesoło roz­pra­wiają o zaję­ciach, naj­bliż­szych pla­nach i komen­ta­rzach tych pla­nów (typu “Zenek…

Read More

Technologia wyborów — Orwell w Polsce

Technologia wyborów — Orwell w Polsce

Ponad mie­siąc temu napi­sa­łem notkę “Tech­no­lo­gia wybo­rów — daw­niej i dziś”. Było o ewo­lu­cji tech­nik mani­pu­la­cji, tech­ni­kach naci­sku, medial­nym robie­niu gala­rety z mózgu, a z dru­giej strony o wezwa­niu do gre­mial­nego pój­ścia do gło­so­wa­nia. Minął mie­siąc i rze­czy­wi­stość zro­biła ze mnie naiw­niaka?, roman­tyka?, relikt prze­szło­ści?… Takiej bez­czel­no­ści i otwar­tej pogardy dla ludzi nie było nawet za PRL-u.

Read More

Padają kolejne bastiony demokracji

Padają kolejne bastiony demokracji

Na straży demo­kra­cji w pań­stwie nie stoi żadna par­tia poli­tyczna, ale kilka insty­tu­cji, które są rzecz­ni­kami inte­resu oby­wa­teli. Nie­ko­niecz­nie muszą to być insty­tu­cje publiczne, cza­sem mogą tę rolę speł­niać nor­malne komer­cyjne firmy jak media czy tzw. nie­za­leżne ośrodki bada­nia opi­nii publicz­nej. W przy­padku wybo­rów, jakich­kol­wiek, docho­dzi jed­nak do bar­dzo cha­rak­te­ry­stycz­nej wery­fi­ka­cji jako­ści demo­kra­cji. Przede wszyst­kim jed­nak kon­fron­tują się ze sobą dwa ważne sek­tory repre­zen­tu­jące inte­res spo­łe­czeń­stwa: sek­tor publiczny repre­zen­to­wany przez PKW i sek­tor pry­watny reprezentowany…

Read More

Królów dwóch — Węgry za panowania Władysława Warneńczyka

Królów dwóch — Węgry za panowania Władysława Warneńczyka

Wła­dy­sław III War­neń­czyk pozo­staje dla Pola­ków dziś kró­lem dość ano­ni­mo­wym. Jeżeli już cokol­wiek o nim sły­sze­li­śmy to, że nie­szczę­śli­wie poległ pod Warną, w walce z turecką nawałą (choć są i tacy, któ­rzy twier­dzą, iż wcale nie poległ, a udał się na kurację/pielgrzymkę na Maderę). Nie­wielu wie, iż będąc kró­lem pol­skim, nigdy nie koro­no­wano go na Wiel­kiego Księ­cia Litew­skiego i do ostat­nich swych dni tytu­ło­wał się jedy­nie jako „naj­wyż­szy książę Litwy”. Jed­nak skąd w ogóle wziął…

Read More
1 2 3