Bitcoin — z czym to się je?

Czym wła­ści­wie jest bit­coin? Otóż naj­pro­ściej można by rzec, że walutą znacz­nie róż­niącą się od walut naro­do­wych takich jak: euro, dolar, czy funt. Zapewne każdy z nas chciałby móc wyko­nać  prze­lew z dowol­nego miej­sca na świe­cie, bez wycho­dze­nia z domu, a na doda­tek bez konta w banku (bez pła­ce­nia opłat za usługi ban­kowe). Powie­cie abs­trak­cja, ale to wła­śnie ofe­ruję nam bit­coin, jed­nak to jesz­cze nie koniec! Taka trans­ak­cja nie trwa­łaby kilka dni, jak to ma miej­sce w przy­padku prze­le­wów SWIFT, SEPA, czy kra­jo­wego. Czas trans­ak­cji za pomocą bit­co­inów to parę sekund.

Zacie­ka­wieni? Na rynku jest mocno ogra­ni­czona ilość bit­co­inów, nie można ich dodru­ko­wać tak jak zło­tówki, co ozna­cza, że ich war­tość będzie wzra­stać wraz z cza­sem, a nie będzie prze­ja­dana przez poli­ty­ków. I tak wła­śnie się dzieje. W 2010 roku pewien pan kupił dwie pizzy za 10 tyś bit­co­inów i sądził, że to tanio, jed­nak dziś jeden BTC jest wart ok. 1,5 tyś, słow­nie pół­tora tysiąca zło­tych! Czyli według dzi­siej­szego kursu te pizzy były warte 15 mln zło­tych polskich.

Za bez­pie­czeń­stwem waluty i bra­kiem moż­li­wo­ści jej dodruku nie stoją banki cen­tralne, komi­sje nad­zoru, ani żadne urzędy, tylko — uwaga! — reguły mate­ma­tyczne. A jak wiemy takie zasady żaden sąd ani biu­ro­krata, ani kto­kol­wiek inny nie zin­ter­pre­tuje po swo­jemu. Dla­tego spraw­dza­niem, czy wszystko gra, zaj­muje się każdy użyt­kow­nik bit­coin, a wła­ści­wie jego komputer.

Nie wszystko w tym inte­re­sie jest jed­nak takie różowe. Ponie­waż nie ma cen­tral­nego organu nad­zo­ru­ją­cego, a pomy­sło­dawca posta­no­wił pozo­stać ano­ni­mowy (co wcale mnie nie dziwi), każdy może napi­sać o tej walu­cie co mu się podoba. Dla­tego prze­glą­da­jąc inter­net uwa­żaj­cie na arty­kuły typu “bit­co­iny można dostać wpła­ca­jąc na konto podane przy reje­stra­cji pro­gramu”. Nie chce poszcze­gól­nym por­ta­lom robić reklamy, dla­tego napi­szę, że naj­le­piej jest je odku­pić od zna­jo­mych, jeśli nie zna­cie nikogo takiego, to pole­cam wpi­sać w wyszu­ki­warkę “giełda bit­coin” i wybrać jeden z por­tali. Kolejną wadą jest to, że sto­sun­kowo nie­wiele skle­pów przyj­muje taki rodzaj płat­no­ści. Wpraw­dzie takie giganty jak Dell, Newegg, Vir­gin Galac­tic, już się prze­ko­nały, ale jed­nak nie sądzę by w zwy­kłym spo­żyw­czaku w naj­bliż­szym cza­sie poja­wiła się moż­li­wość pła­ce­nia w bit­co­inach. Oczy­wi­ście nic nie stoi na prze­szko­dzie, by zapy­tać wła­ści­ciela takiego sklepu, czy nie chciałby otrzy­mać bit­co­iny za bułki.

Pod­su­mo­wu­jąc, bit­co­iny mogą być bar­dzo dobrą alter­na­tywą w sto­sunku do tra­dy­cyj­nych pie­nię­dzy, zwłasz­cza dla tych, któ­rzy cenią wol­ność i ano­ni­mo­wość w spra­wach finansowych.

Zdję­cie: bitcoinx.com

Zain­tere­sował Cię arty­kuł? Polub pro­fil Realpoli­tik.PL na Face­booku, aby dowiady­wać się na bie­żąco o doda­wa­nych przez nas treściach : )

The fol­lo­wing two tabs change con­tent below.
Author Image

Sta­ni­slav Volokh

Author Image

Ostat­nie wpisy Sta­ni­slav Volokh (zobacz wszyst­kie)

Komen­ta­rze