Technologia wyborów — Orwell w Polsce

Technologia wyborów — Orwell w Polsce

Ponad mie­siąc temu napi­sa­łem notkę “Tech­no­lo­gia wybo­rów — daw­niej i dziś”. Było o ewo­lu­cji tech­nik mani­pu­la­cji, tech­ni­kach naci­sku, medial­nym robie­niu gala­rety z mózgu, a z dru­giej strony o wezwa­niu do gre­mial­nego pój­ścia do gło­so­wa­nia. Minął mie­siąc i rze­czy­wi­stość zro­biła ze mnie naiw­niaka?, roman­tyka?, relikt prze­szło­ści?… Takiej bez­czel­no­ści i otwar­tej pogardy dla ludzi nie było nawet za PRL-u.

Read More

Padają kolejne bastiony demokracji

Padają kolejne bastiony demokracji

Na straży demo­kra­cji w pań­stwie nie stoi żadna par­tia poli­tyczna, ale kilka insty­tu­cji, które są rzecz­ni­kami inte­resu oby­wa­teli. Nie­ko­niecz­nie muszą to być insty­tu­cje publiczne, cza­sem mogą tę rolę speł­niać nor­malne komer­cyjne firmy jak media czy tzw. nie­za­leżne ośrodki bada­nia opi­nii publicz­nej. W przy­padku wybo­rów, jakich­kol­wiek, docho­dzi jed­nak do bar­dzo cha­rak­te­ry­stycz­nej wery­fi­ka­cji jako­ści demo­kra­cji. Przede wszyst­kim jed­nak kon­fron­tują się ze sobą dwa ważne sek­tory repre­zen­tu­jące inte­res spo­łe­czeń­stwa: sek­tor publiczny repre­zen­to­wany przez PKW i sek­tor pry­watny reprezentowany…

Read More